Drżączka poraźna (choroba Parkinsona)
Utarł się taki zwyczaj w świecie nauki, że zjawisko, które
jakiś człowiek zaczyna badać, zostaje nazwane od jego nazwiska. Parkinson James ur. 11.040 1735, zm. 21.12.1824, lekarz
angielski (zielarz), ale także polityk, przyrodnik i chirurg, jako pierwszy na
świecie rozpoczął badania nad chorobą objawiającą się drżeniem mięśni , którą
później nazwano od jego nazwiska chorobą Parkinsona. W swych badaniach
stwierdził on, że pewne, charakterystyczne zmiany zachodzą w mózgu i że one
powodują drżenie mięśni.
Dziś już wiadomo, że około 25% osób chorych na drżączkę nie
ma żadnych zmian w mózgu. Badania nad tą chorobą ciągle trwają. Przyczyn
wywołujących tę chorobę może być wiele. Jedną z nich jest na pewno mało
urozmaicony sposób odżywiania, a drugą przyczyną są na pewno różne przykre
przeżycia. Choroba ta zaczyna się zwykle na wiele, wiele lat wcześniej, nim
pojawiły się pierwsze oznaki. Ale ja uważam, że drżączka nie jest osobną
chorobą, lecz jednym z objawów choroby mózgu i systemu nerwowego, konkretnego
organu, wywołana konkretną przyczyną lub przyczynami i objawiająca się
konkretnym objawem lub objawami w zależności od tego w której części mózgu ona
się usadowiła i jaką część jego powierzchni opanowała.
Do najczęstszych objawów należy:
- zanikanie pamięci,
- depresja oraz schizofrenia,
- różnego rodzaju omamy,
- słabnięcie pracy zmysłów,
- skurcze i drżenia mięśni,
- stwardnienie rozsiane,
- autyzm,
- niemiarowość tętna serca,
- nadciśnienie tętnicze,
- nadkwasota i owrzodzenie przewodu pokarmowego,
- nadpobudliwość nerwowa,
- nie trzymanie
moczu,
- i inne
Wszystkie objawy chorobowe mózgu i systemu nerwowego mogą
występować pojedynczo lub
w mniejszych, albo w
większych zespołach i w różnym natężeniu, obustronnie lub po jednej stronie
ciała.
O tym, że jest to jedna choroba upewnia nas również to, że
wszystkie te objawy bardzo często występują łącznie i że wszystkie one cofają
się po zastosowaniu tych samych leków pochodzenia roślinnego, mniej więcej w takim tempie, w jakim
wcześniej choroba ta postępowała. Z tego
wynika, że choroba ta jest powodowana niedoborem określonych składników
pokarmowych, a z tego wynika również, że tkanka mózgowa i tkanka systemu
nerwowego daje się regenerować.
Niektórzy naukowcy np. twierdzą, że objawem choroby
Parkinsona jest również pochylona do przodu sylwetka. Otóż jest to całkowicie
błędne rozumowanie, bo po pierwsze to przecież sama drżączka jest objawem
chorobowym, a pochyła postawa jest objawem bólów przeważnie kręgosłupa lub
bólów reumatycznych, które bardzo często towarzyszą drżączce, a bóle kręgosłupa
i bóle reumatyczne same są prawdopodobnie osobnymi
objawami chorób układu nerwowego. Medycyna podaje też jako objaw chorobowy
częste powtarzanie słów i jest to również interpretacja błędna, a powtarzanie
słów wynika
z bardzo już osłabionej pamięci. Osoba chora traci pamięć nawet w
pół słowa i nie pamięta czy dane słowo powiedziała w całości, czy tylko w
połowie i dlatego je powtarza. Ie jest to więc objaw parkinsonizmu.
Z rozważań
tych wynika jasno, że chorym organem jest mózg i system nerwowy, a to co w
medycynie często określa się błędnie różnymi nazwami to po prostu różne objawy
tej choroby mózgu objawiającej się w ten lub inny sposób w zależności od
miejsca w którym się ona ulokowała. Leczenie chorób mózgu i systemu nerwowego
należy zaczynać od razu po zauważeniu pierwszych jej objawów, bo wtedy są
lepsze efekty
i osoba chora nie poniesie tylu cierpień. Tak więc drżenie
mięśni, czy inne tego typu zjawiska nie
są oddzielnymi chorobami lecz tylko
osobnymi objawami tej samej choroby mózgu. Leczenie, postępuje wolno, w takim
tempie jakim wcześniej postępowała choroba, a zaczyna się ona na wiele, wiele
lat wcześniej zanim pojawiły się jej pierwsze objawy.
W drżączce poraźnej trzeba przede wszystkim uspokoić i
wzmocnić cały system nerwowy, a można tego dokonać poprzez podawanie chorym
pewnych składników roślinnych, koniecznych do zregenerowania się tkanki
mózgowej i całego systemu nerwowego. W zależności od tego ile i jakich
składników brakuje
w naszym pożywieniu odczuwa to mózg i pewne jego części
ulegają określonym zmianom, co powoduje odpowiednie objawy. O tym, że jest to
choroba tylko jednego organu świadczy również fakt, że te wszystkie objawy
ustępują stopniowo w podobny sposób, od tych samych leków roślinnych. Nie
wszyscy chorzy mają taki sam przebieg choroby i nie wszyscy chorzy wymagają
takiej samej dawki leków.
Na samą tylko drżączkę na świecie choruje około
siedemdziesiąt milionów ludzi, a to znaczy, że oni wszyscy mają już nieodwołalne
wyroki okrutnej śmierci. Tyle samo ludzi choruje na schizofrenię. Jeżeli do
tego doda się liczbę stu milionów chorych cierpiących na depresję i co najmniej
dwustu milionów chorych na pozostałe choroby to widzimy jak wielkim problemem w
medycynie światowej są choroby mózgu i systemu nerwowego. Te nieuleczalne
choroby ośmielam się ogłosić za
całkowicie lub prawie całkowicie uleczalne. Tą bardzo odważną decyzję podejmuję
dlatego, że jestem w pełni świadomy zagrożeń jakie one z sobą niosą dla setek milionów
ludzi na całym świecie.
Do podjęcia takiej decyzji czuję się upoważniony na tej
podstawie, że z tej groźnej choroby po dziesięciu latach zabiegów zdołałem się
wyleczyć. Uratowałem siebie więc mogę
pomagać tym, którym nikt inny na świecie pomóc nie potrafi.
Na sobie eksperymentowałem przez dziesięć lat, a na wielu
innych osobach po kilka lat. Jestem
w pełni świadomy, że to jest może
za mało, ale też jestem w pełni świadomy, że tym chorym nikt inny na świecie
pomóc nie może.
Na sobie eksperymentowałem przez dziesięć lat, a na wielu
innych osobach po kilka lat. Jestem
w pełni świadomym, że to jest
może za mało, ale też jestem w pełni świadomy, że tym chorym nikt inny na
świecie oprócz mnie pomóc nie może. Leki
ziołowe, które ja stosuje jak dotąd nie wykazują żadnych działań ubocznych. A
więc jestem najlepiej na świecie przygotowany do leczenia tych strasznych
chorób człowiekiem. Chorych na choroby mózgu i systemu nerwowego mogę wyleczyć
więc wyrażam taką gotowość kontynuując zarazem moje badania. Mogę to robić
dokąd jeszcze żyję. Gdy mnie braknie nikt inny tym chorym nie pomoże. Ponieważ
leki te regenerują mózg i system nerwowy to można spróbować zastosować je do
leczenia innych chorób podobnego typu, np. Do wybudzania chorych ze śpiączki,
bo tu przecież nie ma żadnego ryzyka, a może być bardzo wiele do zyskania.
Ponadto chcę nadmienić, że zioła te wykazują pewne właściwości przeciwrakowe.
Choroby rakowe mogą być również powodowane brakami w organizmie pewnych
składników pochodzenia roślinnego. Potrzebna mi jest pomoc państwa i na taką
pomoc zasłużyłem, bo jest to wielkim osiągnięciem.
Kardiolodzy chirurdzy w Polsce na przestrzeni kilkunastu lat
uratowali życie kilkuset osobom,
a kosztowało to zapewne kilkaset
milionów złotych i to jest wielki sukces o którym się mówi od lat. Ja za pomocą swoich leków
ziołowych mogę uratować życie milionom osób na całym świecie. Niestety,
ja nie
mogę się doprosić żadnej pomocy, ani od państwa, ani od Unii, a wielka szkoda,
bo mój wynalazek przyniósłby również ogromne korzyści materialne pąństwu
polskiemu i Unii. O moim wynalazku nie chce wspomnieć polskie radio, ani polska
telewizja. Ten mój wynalazek, któremu poświęciłem tyle lat życia zostanie w
końcu zaprzepaszczony, a wielka szkoda, bo jest to wielkie osiągnięcie i po raz
pierwszy ono dowodzi, że mózg ludzki daje się regenerować i że metodą tą można
leczyć wiele ciężkich chorób mózgu
i systemu nerwowego. Mózg daje się
regenerować z całą pewnością, chociaż proces ten następuje bardzo wolno. To
jest wielkie osiągnięcie medyczne. Ludzie ziołolecznictwo wyobrażają sobie w
sposób prymitywny, a w rzeczywistości potrzebna jest do tego duża i
wszechstronna wiedza oraz ogromne doświadczenie. Z ziołolecznictwem jest tak,
jak graniem na fortepianie, do którego każdy może podejść
i pobrzdąkać sobie,
ale koncertowo na nim zagrać może tylko wielki artysta, który poświęcił wiele
lat ciężkiej pracy, aby osiągnąć mistrzostwo, bo każda dziedzina nauki wymaga
poświęcenia i ogromnego wysiłku.
Osoby pragnące skontaktować się ze
mną w omawianej sprawie proszę
o telefon pod nr 34/365-32-85, Stanisław Włodarczyk.